Zdjęcia są zdecydowanie moją ulubioną formą pamiątki. Zwiedzając różne miejsca nie kupuję pamiątek, ponieważ uważam, że zbierają one tylko kurz oraz zabierają miejsce na półce. Mam kilka figurek z pierwszych swoich podróży i już nie zamierzam poszerzać tej kolekcji. Natomiast uwielbiam robić miliony zdjęć i następnie powracać do nich przez cały rok. Czasami jednak tych zdjęć jest za dużo i aby pokazać je wszystkie zajmuje to tak dużo czasu, że osoba oglądająca traci zainteresowanie.

W mojej rodzinie zawsze gdy się spotykamy rozmawiamy o tym gdzie ostatnio byliśmy i wszyscy oglądamy zdjęcia. Rozmawiamy o tym co było interesujące podczas wyjazdu, co można zobaczyć. Dlatego pewnego razu postanowiłam, że lepiej wybrać tylko najlepsze ujęcia i najważniejsze atrakcje z wyjazdu tworząc album, który rodzina oraz znajomi zobaczą z ciekawością.

Szukając odpowiedniego albumu trafiłam na ciekawą propozycję albumów wykonanych z tektury i papieru. Spodobała mi się ich forma oraz możliwość ozdobienia każdej z kart dodając nazwę, wspomnienie które kojarzy mi się z danym miejscem lub dorysowując coś śmiesznego co rozbawi odbiorcę. I tak z każdego większego wyjazdu zaczęłam wywoływać zdj aby mieć pamiątkę, do której mogę sięgnąć o każdej porze.